Radosław Stępień, prezes Polskiej Grupy Lotniczej, zapowiada powołanie nowego przewoźnika cargo. Niedawno ten sam postulat zawarto w ogłoszonej strategii grupy PGL.
Dokument w punkcie
"IV. Odporność finansowa i dywersyfikacja działalności: Projekt Cargo i Obronność" zakłada dywersyfikację przychodów grupy PGL poprzez dynamiczne wejście w dedykowany, zintegrowany segment przewozów towarowych all-cargo.
Zgodnie z przyjętą strategią zbudowanie własnej floty maszyn frachtowych, w ścisłej korelacji z budową nowoczesnych terminali cargo przez LS Airport Services S.A., pozwoli pozycjonować Polskę jako główne centrum logistyczne Europy Środkowo-Wschodniej. Ponadto Inicjatywa, wspólnie z budową nowoczesnej bazy serwisowej szerokokadłubowych samolotów pasażerskich i towarowych przez LOTAMS w Rzeszowie-Jasionce, zapewni kluczowy wkład grupy w umacnianie odporności państwa oraz suwerenności jego strategicznych łańcuchów dostaw we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej.
– W Polsce do tej pory nie funkcjonowała linia lotnicza typu all-cargo. Naszym celem jest stworzenie takiego podmiotu, który będzie obsługiwał ten rynek –
podkreślił Stępień w rozmowie z serwisem Wirtualny Nowy Przemysł, zapominając jednak, że na polskim rynku działają już
Warsaw Cargo oraz
Sky Taxi.
– Patrząc na rozwój tego segmentu, widzimy, że podążanie tą ścieżką może być bardzo atrakcyjne z punktu widzenia stopy zwrotu z inwestycji i bezpieczeństwa infrastruktury logistycznej państwa. Jednocześnie konkurencja bardzo aktywnie wypełnia lukę, w której nas dziś nie ma. Chcemy wejść w ten segment – deklaruje Stępień.
Prezes PGL zaznacza przy tym, że celem nie będzie konkurowanie z działalnością LOT Cargo, bo nie miałoby to sensu. – Te dwa modele uzupełniają się i tworzą synergię. Także siatki połączeń są inne. Lotniska cargo nie pokrywają się z portami obsługiwanymi przez ruch pasażerski – wyjaśnił Stępień.
Prezes PGL dodał, że bez własnych frachtowców nie da się zbudować prawdziwego biznesu all-cargo. – To tak, jakby chcieć prowadzić firmę transportową bez własnych ciężarówek – wyjaśnił Stępień, który zapowiedział również, że PGL pozyska nowe maszyny "szybciej niż rynek może się spodziewać".